Ciuchy młodzieżowe

Dla wielu nastolatków, a w szczególności tych płci żeńskiej, ubiór znaczy tyle samo co wyrażenie siebie, pokazanie, kim się jest. Poprzez dobór garderoby młodzież pragnie utożsamić się z tą grupą społeczną, na której akceptacji im zależy, tj. chodzi tu przede wszystkim o subkultury związane np. ze słuchaniem konkretnego typu muzyki, praktykowaniem pewnego określonego trybu życia itd. Ale przede wszystkim to okres dojrzewania, kiedy każdy nastolatek pragnie wybić się ponad przeciętność, a w tych właśnie kategoriach upatruje swój styl ubierania się – zły, zwykły, dobry, rewelacyjny. Oczywiście dwa pierwsze przymiotniki „odpadają” na samym wstępie, dlatego należy się postarać chociażby o ten „dobry”.

I tak, dla młodych nie liczy się tylko fakt, by ubrania były wygodne i komfortowe. Niewystarczające wydaje się także to, jakie jest zestawienie kolorów, wzorów, by się nie „gryzły”. Nie do końca zadowala również idealny krój, przyleganie do ciała niczym magnes. Co wysuwa się często na prowadzenie, niestety? Ano właśnie, marka. Marka, która ma renomę. Dziewczyny więc chętnie wybierają sklepy typu Zara, Orsay, Carry, C&A, H&M, panowie celują raczej w Adidasa, Nike’a, Pumę lub Big Stara. Do sklepów „zwykłych” młodzież podchodzi z dystansem, lekką nieufnością, zaś panicznie obawia się wszelkich bazarków i targów, gdzie roi się od tanich podróbek, na których temat – nawet nie będąc ekspertem – od razu można powiedzieć, że oryginałami nie są i czasami wręcz nie próbują ich nawet „udawać” (np. słynne cztery „paski” zamiast trzech).

Ciuchy młodzieżowe to już nie tylko kwestia stylu i wdzięku, ale niestety – coraz częściej – swego rodzaju snobizmu, mniej lub bardziej ukrytego. Młodzież bywa bezlitosna w ocenach, szczególnie wobec innych. Ubiór stanowi dziś „być” albo „nie być”, przede wszystkim w szkole, gdzie wszyscy wzajemnie się bacznie obserwują.